13 maja 2010
Pogotowie stomatologiczne Gdańsk
W przypadku, kiedy nagle zacznie boleć nas ząb nie warto brać środków przeciwbólowych zanim lekarz nie postawi diagnozy.
Jeśli nie leczymy próchnicy, tworzą się w chorym zębie bakterie, które mogą przedostać się do krwi, a konsekwencje mogą być bardzo groźne.
Pogotowie stomatologiczne to nie jest zwykły SOR, nie jest w szpitalach. Ciężko także polegać na funduszu zdrowia, dlatego lepiej udać się do prywatnego dentysty. Dobry stomatolog to taki, który uśmierzy ból i wytłumaczy nam co powinniśmy robić, żeby to już się nie zdarzyło. Dobry stomatolog też wytłumaczy nam, co mieliśmy i czemu akurat to nam się przytrafiło, pokaże jak mamy o to dbać i zapobiegać. NFZ nie daje dużych możliwości udania się na pogotowie stomatologiczne NFZ - nie ma dużo ośrodków, gabinetów, gdzie w razie bólu zęba będziemy mogli udać się nawet w nocy!
Prywatny gabinet stomatologiczny, jeśli jego właściciele mają szansę, mogą zrobić z tego pogotowie stomatologiczne 24h. Otóż bardzo dużo ludzi mimo bólów zęba przedłuża go, aż do ostatnich chwil. Samo udanie się do gabinetu czasami nas przeraża, gorzej jest kiedy decyduje ból.
Pogotowie stomatologiczne nie musi być codziennie, może być w weekendy. W ciągu tygodnia dużo jest klinik, zaś w weekendy są one zamknięte. Czy powoduje to, że w wolnym czasie nie może nas zaboleć ząb?
Dobre pogotowie stomatologiczne, które ma dobre opinie jest tak lubione i zachwalane, że nawet przyjadą do niego pacjenci z miejscowości obok, np. w Trójmieście, może być pogotowie stomatologiczne Gdańsk, pogotowie stomatologiczne Gdynia czy też pogotowie stomatologiczne pomorskie! Warto mieć swój ukochany gabinet stomatologiczny, czy miała być to stomatologia Gdańsk, stomatologia Gdynia czy stomatologia trójmiasto to, żebyśmy mogli wrócić do niego w każdej chwili - nawet w nocy!
Stomatolog dzieci - co zrobić przed wizytą u stomatologa z dzieckiem?
dentysta dzieci
Z dziećmi jest jak ze zwierzętami, nie do końca wiemy co im dolega, bo same nie umieją się skarżyć. Im mniejsze dziecko, pokazuje ból płaczem. Po zwierzętach też widać ból, ale ktoś, kto nie jest lekarzem nie jest w stanie stwierdzić co takiego małego pieska boli.
No więc jak nakłonić dziecko do stomatologa?
Sama wizyta u stomatologa jest straszna, na pewno będzie bolała i wcale nie chcę tam iść - tak myśli dziecko. Stomatolog dla dzieci musi mieć odpowiednie cechy. Dziecięcy dentysta powinien lubić dzieci, mieć do nich specyficzne podejście, jeśli jest to gabinet przystosowany do pedodoncji (stomatolog dzieci) powinien być kolorowy i przyjazny.
Przed pierwszą wizytą, stomatolog poleca, aby nie straszyć dziecka tylko normalnie mu powiedzieć o wizycie przeddzień. W dniu wizyty przypomnieć mu i pojechać.
Należy przygotować dziecko do wizyty tłumacząc mu, na czym polega praca stomatologa, zaznaczyć, że przyjmuje on dzieci takie jak nasze i że nie ma się czego dbać. Zaznaczamy również, dlaczego tam idziemy i robimy wstępną prelekcję mycia zębów.
Higiena jamy ustnej u dzieci jest bardzo ważna, ale niezbędni są rodzice, którzy wszystko pokażą i poinstruują jak prawidłowo myć zęby.
12 maja 2010
dłutowanie ósemki II
Dłutowanie ósemki nie jest bolesne.
Czemu musimy zdecydować się na dłutowanie ósemki? Otóż ósemki, zwane zębami mądrości powinny rozwinąć się do 21 roku życia.
Jednak nie u wszystkich, bo często organizm ma z tym problem. Ósemki z zasady wychodzą ostatnie, nie wszyscy je muszą mieć.
U niektórych ludzi dłutowanie ósemki jest konieczne ze względu na różne stomatopatie, jakie mogą zdarzyć się u każdego.
Otóż gdy taki zawiązek zęba "nie potrafi" wyrosnąć zaczynają się problemy.. W zalążku zęba zaczynają szaleć bakterie, bardzo niebezpieczne dla organizmu, na szczęście zaczyna boleć. Czemu ból kojarzę ze szczęściem? Ponieważ gdyby nie bolało, albo boli i zaczynamy brać mocne leki przeciwbólowe, np. Ketonal, konsekwencje mogą być dosyć poważne. Bakterie, jakie buszują sobie przy tym zębie mogą dostać się do krwiobiegu.
Czemu musimy zdecydować się na dłutowanie ósemki? Otóż ósemki, zwane zębami mądrości powinny rozwinąć się do 21 roku życia.
Jednak nie u wszystkich, bo często organizm ma z tym problem. Ósemki z zasady wychodzą ostatnie, nie wszyscy je muszą mieć.
U niektórych ludzi dłutowanie ósemki jest konieczne ze względu na różne stomatopatie, jakie mogą zdarzyć się u każdego.
Otóż gdy taki zawiązek zęba "nie potrafi" wyrosnąć zaczynają się problemy.. W zalążku zęba zaczynają szaleć bakterie, bardzo niebezpieczne dla organizmu, na szczęście zaczyna boleć. Czemu ból kojarzę ze szczęściem? Ponieważ gdyby nie bolało, albo boli i zaczynamy brać mocne leki przeciwbólowe, np. Ketonal, konsekwencje mogą być dosyć poważne. Bakterie, jakie buszują sobie przy tym zębie mogą dostać się do krwiobiegu.
dłutowanie ósemki
Sama nazwa zabiegu brzmi przerażająco - dłutowanie ósemki - i rzeczywiście - to niezbyt miłe przeżycie, może trochę boleć, ale nie należy nastawiać się na horror. Na prawdę wiele ludzi ma tą "przyjemność" mieć to po kilka razy.
Rzecz polega na usunięciu zębów, które jeszcze "nie wyrosły" - przecina się wtedy dziąsło, odłupią kawałek kości, "wydłubuje" ząb z zębodołu oraz zaszywa dziąsło. Szwy zdejmuje się po tygodniu lub trochę dłużej w zależności od konkretnego pacjenta. Większość lekarzy przepisuje antybiotyk, by zapobiec zakażeniu, jakie powodują bakterie - oczywiście nie muszą one jeszcze działać - nie ma reguły. Niezbędna jest też stała i wzmożona higiena jamy ustnej, która niekoniecznie jest przyjemna, nitkowanie, szczotkowanie... Sam pacjent zazwyczaj przeżywa kilka dni przeszywającego bólu oraz opuchlizny (przez pierwsze 3 dni po zabiegu narasta, przez kolejne 3 - maleje aż do normalnego, naszego wyglądu.
Zabieg ten zaleca się osobom, właściwie są zmuszone - których ósemki nie mają szansy odnaleźć się w gęsto już zapełnionej przestrzeni jamy ustnej. Wrastałyby gdzieś w policzek, gdyby postanowiły się wydostać - dla tego lepiej je usunąć nim zaczną szkodzić.
Oczywiście wszystko odbywa się w znieczuleniu miejscowym, dla wielkich paników - w znieczuleniu całkowitym - zwłaszcza, gdy pozbywamy się wszystkich ósemek na raz. Zalecamy wszystkim pacjentom spokój. Dłutowanie to jeszcze nie amputacja ręki, po operacji można schudnąć, bo jedzenie nie sprawia później przyjemności, no i perspektywa mycia dokładniejszego dbania o higienę po każdej przekąsce odbiera apetyt. Bardzo przydatne jest wtedy jedzenie dla dzieci czyli papki dla dzieci. Dodatkowo warto "na siłę" otwierać usta, bo po tym zabiegu łatwo się nabawić szczękościsku. Na cierpienia pomogą okłady z lodu i środki przeciwbólowe lżejszego lub cięższego (przepisane przez chirurga szczękowego)kalibru. Po tygodniu jest już prawie normalnie. Kość zasklepia się jeszcze przez jakiś czas, ale to nie daje żadnych przykrych objawów. Trzeba o zęby dbać!
Rzecz polega na usunięciu zębów, które jeszcze "nie wyrosły" - przecina się wtedy dziąsło, odłupią kawałek kości, "wydłubuje" ząb z zębodołu oraz zaszywa dziąsło. Szwy zdejmuje się po tygodniu lub trochę dłużej w zależności od konkretnego pacjenta. Większość lekarzy przepisuje antybiotyk, by zapobiec zakażeniu, jakie powodują bakterie - oczywiście nie muszą one jeszcze działać - nie ma reguły. Niezbędna jest też stała i wzmożona higiena jamy ustnej, która niekoniecznie jest przyjemna, nitkowanie, szczotkowanie... Sam pacjent zazwyczaj przeżywa kilka dni przeszywającego bólu oraz opuchlizny (przez pierwsze 3 dni po zabiegu narasta, przez kolejne 3 - maleje aż do normalnego, naszego wyglądu.
Zabieg ten zaleca się osobom, właściwie są zmuszone - których ósemki nie mają szansy odnaleźć się w gęsto już zapełnionej przestrzeni jamy ustnej. Wrastałyby gdzieś w policzek, gdyby postanowiły się wydostać - dla tego lepiej je usunąć nim zaczną szkodzić.
Oczywiście wszystko odbywa się w znieczuleniu miejscowym, dla wielkich paników - w znieczuleniu całkowitym - zwłaszcza, gdy pozbywamy się wszystkich ósemek na raz. Zalecamy wszystkim pacjentom spokój. Dłutowanie to jeszcze nie amputacja ręki, po operacji można schudnąć, bo jedzenie nie sprawia później przyjemności, no i perspektywa mycia dokładniejszego dbania o higienę po każdej przekąsce odbiera apetyt. Bardzo przydatne jest wtedy jedzenie dla dzieci czyli papki dla dzieci. Dodatkowo warto "na siłę" otwierać usta, bo po tym zabiegu łatwo się nabawić szczękościsku. Na cierpienia pomogą okłady z lodu i środki przeciwbólowe lżejszego lub cięższego (przepisane przez chirurga szczękowego)kalibru. Po tygodniu jest już prawie normalnie. Kość zasklepia się jeszcze przez jakiś czas, ale to nie daje żadnych przykrych objawów. Trzeba o zęby dbać!
2 maja 2010
protetyka gdańsk
Protetyka: stałe protetyczne zaopatrzenie braku dolnych siekaczy: nowa sprawdzona procedura.
W codziennej praktyce stomatolog często spotyka się z potrzebą uzupełniania braków międzyzębowych. Najczęściej problem dotyczy braków górnych siekaczy i przedtrzonowców. Uzupełnienie takich braków za pomocą mostów, które opierają się o całkowite korony metalowo-ceramiczne lub korony metalowo-kompozytowe to procedura powszechnie stosowana, a osiągane efekty estetyczne są satysfakcjonujące, czyli to, co daje nam stomatologia.
Zupełnie inaczej wygląda problem w sytuacji konieczności, kiedy protetyka uzupełnienia brak dolnego siekacza(-y) centralnego (-nych). Ze względu na niewielki wargowo-językowy wymiar, jakie mają zęby nie ma możliwości "wygospodarowania" odpowiedniej przestrzeni dla metalu i licówki.
Aby uzyskać naturalny odcień z głębią w systemie korony metalowe-ceramiczne (metalowo-kompozytowe) przestrzeń na grubość korony musi wynosić powyżej 1,3-1,4 mm w części środkowej i 1,5- 1,6 mm w strefie brzegu siecznego. Taka warstwa tkanki musi zostać usunięta, by korony miały taki sam kontur jak przed opracowaniem.(1).
Tymczasem wg badań Schaafa grubość tkanki szkliwnej, jaką mają zęby i zębinowej na powierzchni wargowej w części środkowej dolnego siekacza centralnego waha się od 1,7 do 2 mm, a na powierzchni językowej od 1,3 do 2 mm.(2)
Zakładając, że minimalny odstęp od miazgi wyniesie zaledwie 0,7-0,8 mm przekonturowanie korony spowodowane deficytem przestrzeni jest trudne do uniknięcia.
W codziennej praktyce stomatolog często spotyka się z potrzebą uzupełniania braków międzyzębowych. Najczęściej problem dotyczy braków górnych siekaczy i przedtrzonowców. Uzupełnienie takich braków za pomocą mostów, które opierają się o całkowite korony metalowo-ceramiczne lub korony metalowo-kompozytowe to procedura powszechnie stosowana, a osiągane efekty estetyczne są satysfakcjonujące, czyli to, co daje nam stomatologia.
Zupełnie inaczej wygląda problem w sytuacji konieczności, kiedy protetyka uzupełnienia brak dolnego siekacza(-y) centralnego (-nych). Ze względu na niewielki wargowo-językowy wymiar, jakie mają zęby nie ma możliwości "wygospodarowania" odpowiedniej przestrzeni dla metalu i licówki.
Aby uzyskać naturalny odcień z głębią w systemie korony metalowe-ceramiczne (metalowo-kompozytowe) przestrzeń na grubość korony musi wynosić powyżej 1,3-1,4 mm w części środkowej i 1,5- 1,6 mm w strefie brzegu siecznego. Taka warstwa tkanki musi zostać usunięta, by korony miały taki sam kontur jak przed opracowaniem.(1).
Tymczasem wg badań Schaafa grubość tkanki szkliwnej, jaką mają zęby i zębinowej na powierzchni wargowej w części środkowej dolnego siekacza centralnego waha się od 1,7 do 2 mm, a na powierzchni językowej od 1,3 do 2 mm.(2)
Zakładając, że minimalny odstęp od miazgi wyniesie zaledwie 0,7-0,8 mm przekonturowanie korony spowodowane deficytem przestrzeni jest trudne do uniknięcia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


